 |
wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich
|
|
Brzuszkowe 2011 |
| Autor |
Wiadomość |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-07-31, 09:33
|
|
|
Aaaaa. No to pupa blada |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
gemi

Dzieci: Pawełek i...
Pomogła: 28 razy Dołączyła: 30 Wrz 2008 Posty: 1312 Skąd: okolice Wrocławia
|
Wysłany: 2010-07-31, 18:50
|
|
|
fiwen, o kurcze... to musi być przykre i męczące tak za każdym razem opowiadać swoją historię i oswajać się z nowym lekarzem i jego nowymi zaleceniami... Masz wskazania do wykonania tego testu? Tak patrzę po suwaczku i widzę, że jesteś w 11 tygodniu, więc za 3 tygodnie to się jeszcze na niego załapiesz u Twojej lekarki. Oczywiście inaczej wygląda sprawa z kończącymi się lekami... Mimo tych niesprzyjających okoliczności i stresu wierzę, że Twoje brzuszkowe sprawy powoli się ułożą. Tego Ci mocno mocno życzę.
U mnie ostatnio nieciekawie. Zamiast sielanki i relaksu na urlopie u teściów, odsypiam stresy i niedospane noce związane ze śmiercią oraz pogrzebem dziadka mojego męża. To był taki prawdziwy kochany ciepły dziadziuś i bardzo tęsknię za nim.
Przez tydzień mnie nie będzie - jadę do Szklarskiej odsapnąć trochę i nie biorę laptopa.
Trzymajcie się ciepło - niech Wam brzuchy zdrowo rosną |
_________________ życie jest piękne - wystarczy tylko szeroko się do niego uśmiechnąć
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-07-31, 19:15
|
|
|
gemi, współczuję... Jedź, odpoczywaj, my z niecierpliwością na Ciebie zaczekamy. Brzuchy do góry |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-01, 21:44
|
|
|
gemi Wyrazy współczucia z powodu śmierci dziadka. Do zobaczenia po Twoim wyjeździe. Sama bym się chętnie zrelaksowała w Szklarskiej..
Mąż mnie dziś wyprowadził na spacer, 40 minut na powietrzu, na słońcu, oczywiście z butelką wody w łapce. Pies nam się wyszalał. Fajnie było. Tylko później padłam. Półtorej godziny odsypiałam ten spacer. Nie wiem jak dałabym radę pracować 8 godzin, skoro po spacerze jestem ledwo żywa. |
_________________
 |
|
|
|
 |
kulka2010

Dzieci: Ludzik-melon!
Dołączyła: 22 Cze 2010 Posty: 61 Skąd: Kraków / Stockholm
|
Wysłany: 2010-08-01, 22:09
|
|
|
ja tez szalałam plenerowo (i odsypiałąm). Sprawdzaliśmy nowy namiot przed naszym pierwszym babymoon - planowaną i nieodwołaną wyprawą na połnoc:-)
wyczynu nie będzie ale położn esą bardzo zachwycone, z etak zdrowo, swierze powietrze i sie zrelaksuje..
acha! we wtorek pierwsz epodgladanie Ludzika! Trzymajci ekciuki prosze, bo wymyslam... |
_________________
 |
|
|
|
 |
czarna96

Dzieci: Filip i Antek
Pomogła: 61 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 3305 Skąd: Bushey
|
Wysłany: 2010-08-01, 22:54
|
|
|
kulka2010, wszystko napewno będzie dobrze,twoje obawy są normalne każda matka je ma,trzymam kciuki |
_________________
"Żyjesz tak jak myślisz, więc myśl i żyj najpiękniej jak potrafisz:)" |
|
|
|
 |
excelencja

Dzieci: Lilka ... ojej serio serio mam dziecko...
Pomogła: 13 razy Dołączyła: 01 Sty 2008 Posty: 1800 Skąd: Grójec
|
Wysłany: 2010-08-01, 23:11
|
|
|
czarna96, Ty cudna! gdzie masz opis porodu? ke?
I w ogóle?
idę szukać wątku gratulacyjnego |
_________________
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-08-02, 11:15
|
|
|
kulka2010, daj znać koniecznie jak poszły oględziny malucha
Ja też wczoraj fiknęłam na świeżym powietrzu, po mojej pracy pojechaliśmy do parku. Trawka, kocyk, gazety Ani się obejrzałam, a już spałam. Odpłynęłam na mniej więcej godzinę, obudziły mnie dopiero syreny o 17. Świetnie się potem czułam. Stwierdziłam, że nie będę się powstrzymywać - jak mam ochotę na sen, to idę spać, niezależnie od godziny.
Muszę się chyba do czegoś przyznać: nic mi się nie chce. Jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia, a ja nie mam na nic ochoty Najchętniej leżałabym z książką cały wolny czas. I do tego coś jadła. |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
kulka2010

Dzieci: Ludzik-melon!
Dołączyła: 22 Cze 2010 Posty: 61 Skąd: Kraków / Stockholm
|
Wysłany: 2010-08-02, 17:16
|
|
|
Dzięki wielkie - to juz bardzo neidługo...
do tego właśnie przyszła dobra wiadomosć o pracy i pzreprowadzce..
no wszystko na raz...
jak zawsze |
_________________
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-08-02, 17:43
|
|
|
Przynajmniej się coś dzieje fajnego |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
kulka2010

Dzieci: Ludzik-melon!
Dołączyła: 22 Cze 2010 Posty: 61 Skąd: Kraków / Stockholm
|
Wysłany: 2010-08-02, 17:57
|
|
|
no dużo fajności... to z pewnoscią mnie ozywi po gnuśnej stabilizacyjce w Szwecji, hehe
Patrzcie! wyhodowałam juz awokado!
[ Dodano: 2010-08-03, 12:53 ]
ech no - nie było zadnego usg bo położne są nietrenowana a i nie mam powodów (poza ciekawością) - w ramach uspakajania ciearnej oraz dowodów na istnienie posłuchaliśmy szałowego bicia serca (chociaz delikwent uciekał bo co go będą pociskać i podsłuchiwać...
a teraz - wszyscy w jednym szli szeregu by półnicny zdobyć biegun ... no prawie bo Abisko.
do usłyszenia za tydzień, rosnijcie zdrowo!!!!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-06, 12:25
|
|
|
Jestem po lekarzu. Z ciążą coraz lepiej. Mam odstawić leki na podtrzymanie Mogę chodzić na spacery. Zostałam pochwalona za wzorowe wyniki krwi. Jedynie co kiepsko wypadło to moje ciśnienie - za niskie. Przynajmniej dowiedziałam się, że to przez spadające ciśnenie wieczorami strasznie boli mnie głowa. Trzeba to przeczekać. Dokucza mi też alergia na pyłki, a leków przeciwalergicznych nie wolno mi brać, więc kicham, kicham i kicham... Ale i tak humor mi się poprawił. Tym bardziej, że pan doktor okazał się bardzo miły, rozmowny i do tego przystojny |
_________________
 |
|
|
|
 |
Jagienka

Dzieci: Antoninka (ur. 28 czerwiec 2008)
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 18 Lut 2009 Posty: 392 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-07, 20:19
|
|
|
Udało mi się wreszcie zarejestrować do przychodni i nareszcie mam kartę ciąży
Zrobilam też pierwsze badania (wcześnie co? ), wyniki we wtorek.
Ogolnie to cieszy mnie fakt, że wszystko mieści się w ramach NFZ. Pierwszą ciążę prowadziłam prywatnie i kosztowało nas to naprawdę majątek, bo oczywiście wszystkie badania musieliśmy opłacić sami, a trochę ich było (jak to w ciąży ).
Po porodzie, który przebiegł bez komplikacji i na który z nikim się nie umawiałam, bo uznałam, że nie ma sensu wydawać więcej kasy, a tak czy siak, Antosia zrobiła mi niespodziankę postanawiając wyjść na 16 dni przed obliczonym terminem. Pojechaliśmy więc do szpitala i skorzystaliśmy z usług dyżurnego personelu i wszystko przebiegło bardzo pomyslnie i bez sugestii o dodatkowych kosztach itp.
Wtedy też uznałam, ze kolejną ciążę poprowadzę na NFZ, a zaoszczędzoną kasę przeznaczę na Położną do porodu domowego
Jedyny minus to taki, że niemiłosiernie długo trzeba czekać w kolejkach. Bo niby umawiają na konkretną godzinę, ale zawsze coś się opóźnia itd.
Położne w przychodni miłe, ale pani doktor... i tu moja kolejna obawa. Na początku zrobila bdb wrażenie, ale podczas wizyty w pewnym momencie zaczela prezentować swój stosunek do dzieci - że ogólnie są niewychowane, że powinno sie z nimi twardo i konkretnie a w żadnym wypadku po dobroci, że rosną z nich beznadziejni, niekulturalni ludzie, że rodzice są głupcy, bo rozpieszczają dzieci - pozwalają im rozdzierać mordy (czyt. okazywać radość) pod gabinetem lekarskim w przychodni, a tutaj się pracuje i powinna byc cisza... itp. Zaczęlam mieć mieszane uczucia, czy faktycznie chcę, aby taka osoba prowadzila moją ciążę i tym samym rozeznawała, czy z moim dzieckiem, które noszę w sobie wszystko jest dobrze... |
_________________
www.chwile-jak-motyle.blogspot.com |
|
|
|
 |
priya
Dzieci: Natan i Mikołaj
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 1163 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-08-07, 21:16
|
|
|
| Jagienka napisał/a: | | Udało mi się wreszcie zarejestrować do przychodni i nareszcie mam kartę ciąży | Po 11-tym tygodniu? To chyba becikowe poszło się paść |
_________________
 |
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-07, 23:12
|
|
|
Jagienka Dlaczego uważasz, że w 11 tyg. to za wcześnie na pierwsze badania? Ja miałam robione pierwsze badania w 7 tygodniu - krew, serologię, toxo itp. Czy robiłaś jakieś rozeznanie np. wsród znajomych czy nawet w internecie na temat tej lekarki, u której byłaś? Może miała gorszy dzień? Bo jeśli nie, to wydaje mi się że na NFZ czy nie, lekarz prowadzący ciązę powinien mieć radośniejsze podejście do świata, i dzieci (w szczególności).
priya Co do becikowego, to jakiś czas temu zmieniono przepisy. Od listopada 2009 do otrzymania becikowego wymagane było przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o pozostawaniu pod opieką medyczną przez okres co najmniej od 10 tygodnia ciąży - do porodu. Wymóg został zawieszony do 31 grudnia 2011 r. |
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez fiwen 2010-08-07, 23:14, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Lily
Pomogła: 312 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 12429
|
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-07, 23:23
|
|
|
| Lily napisał/a: | | Myślę, że Jagienka uważa na odwrót, stąd " " |
A to może nie zakumałam... |
_________________
 |
|
|
|
 |
priya
Dzieci: Natan i Mikołaj
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 12 Lis 2008 Posty: 1163 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-08-08, 07:21
|
|
|
| Cytat: | Wymóg został zawieszony do 31 grudnia 2011 r.
_________________ | Nie wiedziałam. Jakże wspaniałomyślnych ustawodawców mamy! |
_________________
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-08-08, 10:51
|
|
|
fiwen, świetnie! Koniec z profilowaniem kanapy
Niskie ciśnienie... Też mój problem. Głowa zaczyna mnie boleć coraz częściej. I też dostałam jakiegoś uczulenia. Na wewnętrznej stronie ręki pomiędzy nadgarstkiem i łokciem wyskoczyły mi małe swędzące kropki. Nigdy dotąd nie miałam żadnego uczulenia
Jagienka, myślę, że nie powinnaś się przejmować poglądami swojej lekarki. Wygadała się i już więcej pewnie nie będzie. No swoją drogą nie powinna tak gadać, ale lekarz też człowiek. Myślę, że jej prywatne poglądy co do wychowania (wiesz, czy sama ma dzieci?) nie mają nic wspólnego z tym, jakim jest lekarzem. A to jest chyba najważniejsze.
[ Dodano: 2010-08-08, 17:05 ]
Pamiętacie rozmowy o reakcjach naszych mężów? Jakkolwiek mój mąż jest już do sytuacji przyzwyczajony i co chwilę pyta, czy czegoś mi nie trzeba, czy dobrze się czuję itd., to zastanawia mnie reakcja mojej mamy... Nie mieszkamy w jednym mieście, więc widzimy się rzadko. Przez telefon pyta owszem jak się czuję, ale kiedy pojechaliśmy do niej nie wspomniała ani słowem o ciąży. Kiedy na grillu u znajomych przyznałam się oficjalnie, gratulacje przyjmowała mało entuzjastycznie Ciekawe, czy świadomość zostania babcią jest aż tak trudna...? |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
Jagienka

Dzieci: Antoninka (ur. 28 czerwiec 2008)
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 18 Lut 2009 Posty: 392 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-08, 20:21
|
|
|
| Lily napisał/a: | | fiwen napisał/a: | | Jagienka Dlaczego uważasz, że w 11 tyg. to za wcześnie na pierwsze badania? | Myślę, że Jagienka uważa na odwrót, stąd " " |
Dokładnie tak, jak pisze Lily. Mam wrażenie, że już dawno te badania powinny być zrobione.
[ Dodano: 2010-08-08, 20:26 ]
| priya napisał/a: | | Jagienka napisał/a: | | Udało mi się wreszcie zarejestrować do przychodni i nareszcie mam kartę ciąży | Po 11-tym tygodniu? To chyba becikowe poszło się paść |
Teraz już nie ma znaczenia, kiedy (do którego tygodnia ciąży) się zarejestrujesz. Zwlaszcza, ze wiele kobiet prowadzi ciążę prywatnie i becikowe dostaje. Są też kobiety, które o ciąży dowiadują się np. dopiero po 3 miesiącach (znam takie), bo np. brak miesiączki traktowały jako jakieś przejściowe problemy, albo leczą się z powodu nieregularnych cykli lub innych problemów i brak miesiączki przez 3 miesiace nie oznacza dla nich sygnału, ze są w ciąży.
[ Dodano: 2010-08-08, 20:35 ]
| fiwen napisał/a: | | Czy robiłaś jakieś rozeznanie np. wsród znajomych czy nawet w internecie na temat tej lekarki, u której byłaś? |
Zrobilam już rozeznanie i niestety nie cieszy się ona dobrą opinią. Złe rozeznania, bagatelizowanie dolegliwości, drwienie z pacjentek i mówienie im, że marnują jej cenny czas.
Na prośbę o zwolnienie powszechnie odpowiada, że "wiedziala pani, jaką ma pracę, gdy zachodzila pani w ciążę". W przypadku długiego leczenia, które nie przynosiło efektów, powiedziała pacjentce, że prywatnie dałoby się to zrobić i podala namiar na swój prywatny gabinet.
A już opinie w stylu "jak najdalej od tej pseudo-lekarki", albo "może narobić więcej szkód niż pomocy", "lepiej na nią uważać" itp. powodują, że nie chcę mieć z nią nic więcej wspólnego.
Na szczęście Mąż wyrabia w pracy kartę rodzinną w Medicover i tam będę mogła prowadzić ciążę bez problemu i dodatkowych opłat |
_________________
www.chwile-jak-motyle.blogspot.com |
|
|
|
 |
gemi

Dzieci: Pawełek i...
Pomogła: 28 razy Dołączyła: 30 Wrz 2008 Posty: 1312 Skąd: okolice Wrocławia
|
Wysłany: 2010-08-09, 15:05
|
|
|
a ja wróciłam na domowe terytorium po urlopie i witam Was bardzo radośnie i jakoś tak odmiennie Myślałam, że się załamię tym praniem, rozpakowywaniem, gotowaniem i sprzątaniem, ale mój kochany syn umila mi ten czas i po swojemu pomaga.
Czuję się już lepiej, mdłości sięgają mnie dopiero około późnego popołudnia, bądż wieczora, brzucho rośnie razem z moim poziomem zadowolenia z życia, zachwytem nad pięknymi letnimi łąkami i ilością pomysłów na siebie i rodzinę
jagienka, dobrze, że posłuchałaś intuicji w sprawie tej lekarki i świetnie, że dzięki medycznej karcie Twojego męża będziesz mogła zaoszczędzić pieniądze z wizyt na poród domowy. Ja też chcę iść w tym kierunku i, jak już wspominałam, też jesteśmy zdecydowani na poród u nas w mieszkaniu. Dziś byłam na badaniach i zapłaciłam tylko za nierefundowane badania (toxo, cytomagalię i coś tam jeszcze), reszta w ramach NFZ. To są moje pierwsze badania i jakoś nie czuję, że spóźnione
fiwen, miło poczytać o samych pozytywach Pamiętam Twoje zniechęcenie kolejną zmianą lekara i mam wrażenie, że gdzieś pierzchło. No i gratuluję wyników. Zdradzisz przepis na ładną hemoglobinę?
moony, obserwując moją mamę, też doszłam do wniosku, że babcią zostaje się czasem... z trudem. Słowo babcia w naszej kulturze oznacza już raczej tą drugą młodość. Daj jej więc trochę czasu. Jak będzie widziała Twój rosnący, a później kopiący brzuszek, to pewnie zacznie się przełamywać.
kulka - dużo odpoczynku!!! Czekam na wieści |
_________________ życie jest piękne - wystarczy tylko szeroko się do niego uśmiechnąć
 |
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-09, 15:55
|
|
|
moony To zależy w jakich stosunkach jesteś ze swoją mamą. Może powinnaś z nią porozmawiać, zapytać czy się cieszy, może czegoś się obawia, może martwi ją to, że jesteś wegetarianką w ciąży, może nie wie czy będziesz od niej oczekiwała pomocy w opiece nad dzieckiem... Przyszłe babcie mają swoje zmartwienia. Rozumiem, że to będzie jej pierwszy wnuczek lub wnuczka?
jagienka Brawo ! Ja też zmieniłabym takiego lekarza. Ta "pani" nie powinna leczyć nawet krów.
gemi Witaj po urlopie. Świetnie, że dobrze się czujesz, jesteś taka pełna energii i optymizmu. Normalnie Twój post zaraża uśmiechem |
_________________
 |
|
|
|
 |
moony
wyjątek od reguły

Dzieci: Fasolka w drodze
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 25 Lis 2009 Posty: 658 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-08-09, 18:42
|
|
|
| Jagienka napisał/a: | | Złe rozeznania, bagatelizowanie dolegliwości, drwienie z pacjentek i mówienie im, że marnują jej cenny czas. |
O rany, odwołuję moje słowa. Zmykaj od niej. Ale jak widzę sprawy zmierzają ku lepszemu, lepsiejszemu dobru u Ciebie. Będzie dobrze
| fiwen napisał/a: | | Ta "pani" nie powinna leczyć nawet krów. |
Powiedziałabym, że też krów. W ogóle nie powinna nikogo leczyć.
gemi, witaj na naszym łonie ponownie
| gemi napisał/a: | | obserwując moją mamę, też doszłam do wniosku, że babcią zostaje się czasem... z trudem. Słowo babcia w naszej kulturze oznacza już raczej tą drugą młodość. |
Też tak to sobie tłumaczę. Dzidziol będzie pierwszy w rodzinie (jestem najmłodsza wśród kuzynostwa), moja mama w sumie też jest najmłodsza wśród rodzeństwa, ale ma już 58 lat, choć nie wygląda fiwen, właśnie mnie zawsze wkurza to, że to ja pierwsza muszę zaczynać w tej rodzinie rozmowy, ale widać taka karma I temat na zupełnie inną rozmowę. Jakoś to będzie. |
_________________ ...sprawy mają się zdecydowanie ku lepszemu, lepsiejszemu dobru
mój muzyczny blog ---> www.ewabujak.blogspot.com
 |
|
|
|
 |
Jagienka

Dzieci: Antoninka (ur. 28 czerwiec 2008)
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 18 Lut 2009 Posty: 392 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-09, 19:08
|
|
|
| gemi napisał/a: |
Ja też chcę iść w tym kierunku i, jak już wspominałam, też jesteśmy zdecydowani na poród u nas w mieszkaniu. |
To wspaniale Bedziemy się zatem wspierać w przygotowaniach do domowych porodów
Na kiedy masz termin/ Ja mam wyliczony na 26 lutego, ale wiadomo - to obliczenia, a co postanowi Dziecko to już inna sprawa
| gemi napisał/a: | Dziś byłam na badaniach i zapłaciłam tylko za nierefundowane badania (toxo, cytomagalię i coś tam jeszcze), reszta w ramach NFZ.
|
Dlaczego za te wymienione w nawiasie badania musiałaś płacić? Akurat one są bardzo drogie (przynajmniej w Warszawie, Katowicach i Częstochowie - z innymi miastami nie mam wiele wspólnego więc się nie orientuję).
Ja miałam te badania zrobione w ramach NFZ. |
_________________
www.chwile-jak-motyle.blogspot.com |
|
|
|
 |
fiwen

Dzieci: brzuch roboczo zwany Oskarem
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 20 Lip 2010 Posty: 56 Skąd: środek Polski
|
Wysłany: 2010-08-09, 19:35
|
|
|
| Jagienka napisał/a: | | Ja miałam te badania zrobione w ramach NFZ. |
A to jesteś szczęściarą. Na przykład mnie zechcieli refundować tylko morfologię, glukozę i badanie ogólne moczu. Za resztę musiałam zapłacić. Czasami podejrzewam, że mnie naciągają i nie chcą robić niektórych badań na NFZ - przecież tyle się mówi, że kobiety w ciąży są objętę pełną ochroną. Może w regionalnym oddziale NFZ można dowiedzieć się prawdy, tylko później trzeba by się wykłócać w przychodni/laboratorium. Mnie się po prostu nie chce tracić na to nerwów. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|