|
Montessori |
| Autor |
Wiadomość |
alma58
Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Posty: 8 Skąd: Mazury
|
Wysłany: 2010-07-30, 22:54
|
|
|
Witam
Znalazłam fajną stronę z pomocami montessori do wydruku http://www.montessorifore...ls_ep_61-1.html .
Są fajne fotografie całych owoców i połówek albo zwierzęta i ich ślady.
My narazie interesujemy się motylkami i biedronkami, więc jakby ktoś chciał motylki, to na końcu tej strony są motylki kolorowe do wydrukowania np.do bingo.
Dziewczyny wiecie może gdzie można w Polsce kupić takie lub podobne półeczki na puzzle?
http://hellotoy.com/educa...p?productID=252
gdzie takie coś szukać?
pozdrawiam |
|
|
|
 |
topcia
topcia

Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2894 Skąd: białystok
|
Wysłany: 2010-07-30, 23:26
|
|
|
alma58, super stronki-dzięki .
A gdzie mieszkasz na Mazurach, jeśli to nie tajemnica |
_________________ Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/
Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 |
|
|
|
 |
Humbak

Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2846 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-07-31, 01:02
|
|
|
alma58, montessori for everyone, to bardzo fajna stronka, jej autorka prowadzi również swój własny blog warto do niego zajrzeć po wiele pomysłów fajnie że ją tu przytoczyłaś
nie mam czasu przeglądać wszystkich stron ale może tutaj coś będzie? http://sklep.nowaszkola.com.pl/MEBLE(3,9583,).aspx
A ja tak z innej beczki - od dłuższego czasu (nie wiem jak długiego) męczy mnie kwestia bałaganu u mojej córci. Ktoś tu gdzieś wspomniał, że zgodnie z MM nie miała z tym do czynienia w swoim wrażliwym okresie. Tak niegramatycznie i w skrócie. Męczy mnie to okrutnie bo była bez względu na to kiedy miała tą wrażliwą fazę cały czas eksponowana na porządek i ład w domu oraz utrzymanie go - bardziej nawet niż drugie dziecię moje. Aż olśniło mnie kiedy czytałam ten artykuł: http://mariamontessori.com/mm/?p=906
Do tej pory sądziłam że zgodnie z MM jeśli będę zapewniała dostęp do danej czynności to wystarczy poczekać i dziecko samo załapie. I w ten sposób razem z córcią mą się bawiłyśmy i razem sprzątałyśmy. Albo ja sprzątałam. Ale nigdy nie robiła ona tego sama. Kiedy coś rozwaliła od razu mówiłam 'to ja ci pomogę i zrobimy to razem' zamiast powiedzieć 'trzeba to posprzątać kochanie, dać ci szmatkę czy sama wybierzesz której chcesz użyć?' ew. 'wiesz gdzie leżą szmatki?' Dopiero ten artykuł uświadomił mi, że w MM nie chodzi o bierne czekanie na oświecenie u dziecka, ale raczej o nakierowywanie na zachowanie które jest wg nas (my wychowujemy) dobre i właściwe - z drugiej strony jednak cierpliwie czekając na to, aż dziecko załapie samo daną regułę, bez pretensji czy zniecierpliwienia.
Ostatnio mój synek porozwalał rzeczy w przedpokoju po przyjściu ze spaceru. Prosiłam go by odłożył, ale nie chciał. POwiedziałam mu, że ja nie lubię się bawić w bałaganie i nie mogę się bawić bo zamiast tego jeśli nie odłoży rzeczy będę musiała je wziąć i wyprać. Chwilę bawił się sam, westchnęłam i głośno powiedziałam, że nie mam teraz dużo do zrobienia, bo on rozrzucił rzeczy i one się brudzą, chciałabym się pobawić ale muszę iść je wyprać - i rzucił się na ubrania, poukładał je i ciągnął mnie za rękę mówiąc 'choć się bawić'
Nieudaczne to być może było, nie wiem jeszcze tak naprawdę co powinnam robić w takich sytuacjach, ale ciąg dalszy nastąpi zobaczymy. Z pewnością jednak będzie wiele rzeczy które mój synek będzie wykonywał SAM - niekoniecznie dlatego że będzie chciał, ale dlatego że tak trzeba - choćby wtedy gdy coś się wyleje lub wysypie. Oczywiście w miarę jego możliwości - nie jestem zwolenniczką skrajności |
_________________

 |
|
|
|
 |
alma58
Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Posty: 8 Skąd: Mazury
|
Wysłany: 2010-08-01, 00:40
|
|
|
Topcia Mieszkam w Ełku, mój chłopak tez sie urodził w kwietniu 2008 jak Twoja córeczka.
Znalazłam te półki na puzzle, ale 180 zl to troche za dużo jak dla mnie i chyba bede musiała pokombinować i zrobić je jakoś samemu, albo zlecić komuś z rodziny.
A co do porządków u dzieci, to moje Słonko na pewno nie miało dobrego wzoru do naśladowania pod tym względem, a odkłada zabawki na swoje miejsce i sprząta po sobie.;) To on mnie nauczył segregowania i odkładania zabawek w to samo miejsce, inaczej był krzyk. Taki mały pedancik jest trochę. |
|
|
|
 |
zorro

Dzieci: Choleryk 2002 i Histeryczka 2008
Pomogła: 18 razy Dołączyła: 13 Lut 2009 Posty: 387 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-01, 01:24
|
|
|
| Chyba nalepiej dać do zrobienia stolarzowi. U mojego syna w szkole są podobne na podkładki do prac i właśnie takie rozwiązanie wybraliśmy. |
_________________ 1% na KULTURĘ |
|
|
|
 |
topcia
topcia

Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2894 Skąd: białystok
|
Wysłany: 2010-08-01, 16:57
|
|
|
| alma58 napisał/a: | | To on mnie nauczył segregowania i odkładania zabawek w to samo miejsce, inaczej był krzyk. Taki mały pedancik jest trochę. |
to podobnie jak Weronisia . Dzisiaj jeżdziła samochodem po domu, potem zaparkowała w to miejsce, z którego wzięła
| alma58 napisał/a: | | k tez sie urodził w kwietniu 2008 jak Twoja córeczka. |
|
_________________ Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/
Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 |
|
|
|
 |
Anja

Dzieci: Artur, ur. 2 czerwca 2009
Pomogła: 27 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 1770 Skąd: Warszawa-Mokotów
|
Wysłany: 2010-08-02, 06:43
|
|
|
Moje dziecię mi schodzi w nocy z materaca - zastaję go potem śpiącego w dziwnych konfiguracjach, to chyba nie tak ma być w mm...? Czy ktoś z Was ma takie doświadczenia? Czemu się jeszcze nie nauczył granic łóżeczka? |
|
|
|
 |
dżo

Dzieci: Tymon: 19.03.2009 r.
Pomogła: 81 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 3145 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-02, 20:04
|
|
|
Anja, nie wiem co na ten temat mówi MM, ale czy nie wymagasz zbyt dużo od Artura? On nie należy do dzieci stacjonarnych, jest żywy, z ogromną energią więc podejrzewam, że w trakcie snu naturalnie dla swojego temperamentu przemieszcza się śniąc o różnych ciekawych rzeczach . My mamy łóżko o ponad metrowej szerokości a Tymonowi i tak brakuje w nim miejsca .
Dziś podążyłam za swoim dzieckiem : widząc zabawę ze szklanką (z której pije wodę ) i kamykami zorganizowałam wyciskanie wody gąbkami i przelewanki. Tymon świetnie się bawił i cieszę się, ze w końcu do tego dorósł bo wczesniejsze próby były nieudane:
http://picasaweb.google.p...CL2HqqX_4P-FeQ# |
_________________
 |
|
|
|
 |
topcia
topcia

Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2894 Skąd: białystok
|
Wysłany: 2010-08-02, 21:53
|
|
|
Dzisiaj odwiedziła nas ciocia z dziećmi-i po zabawie sprzątała pokój, majac szczere chęci ale oczywiscie tylko WIsia wie, gdzie co leży. Kładła więc zabawki w różne miejsca, a Wisia zbierała je i przestawiała na swoje . Kto Ją tego uczył? |
_________________ Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/
Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 |
|
|
|
 |
Humbak

Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2846 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-08-02, 22:54
|
|
|
dżo, Twój synek jest taki przystojny, fiu fiu!
Jak się znudzi łapką, daj mu wyciągać kamyczki różnymi łyżeczkami
Anja, jeśli schodzi z materaca, ja zrobiłabym... zdjęcie... wszystkich co ciekawszych póz - na pamiątkę
Natalia też miała fazę na 'nie pójdę spać' - po jakimś czasie rozszyfrowaliśmy, że pójdzie, jeśi to oznacza zaśnięcie na dywanie, krześle, huśtawce, progu, podłodze przedpokoju... przenosiliśmy ze śmiechem. Kuba dla odmiany kładzie się grzecznie ale jak u dżo - nawet 2x2m to za małe łóżeczko
A tak serio serio to MM nic nie mówi na ten temat bo to nie ma nic wspólnego ze świadomym pojęciem co to łóżko i do czego służy - we śnie wyprawia się różne cuda, a jeśli są one zbyt dziwaczne to konsultuje się to raczej z pediatrą niż pedagogiem
Miłego fotografowania! |
_________________

 |
|
|
|
 |
blamagda

Dzieci: Gucik: lipiec '09
Pomogła: 15 razy Dołączyła: 10 Sty 2009 Posty: 803 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-02, 23:24
|
|
|
Anju. zgadzam się z Humbakiem Widze po Gutosłwawie, który niewielek młodszy i energicznyod Artka, że mimo iż śpi w niemontessoriańskim łóżeczku z kratami to i tak w nocy non stop budzi mnei walenie jego czaszki lub nogi lub łapek o pręciki (zdjęłąm ochraniacz by się nie udusił w te upały). A przecież gdyby to było "wyuczalne" ból od walenia byłby mega silnym bodźcem do zapamiętania granic łóżeczka. Chyba musicie jeszcze troszeczkę po prostu poczekać. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Anja

Dzieci: Artur, ur. 2 czerwca 2009
Pomogła: 27 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 1770 Skąd: Warszawa-Mokotów
|
Wysłany: 2010-08-03, 09:31
|
|
|
Dziewczyny, no właśnie, Artek też jest takim żywym dzieckiem i chyba jednak wrócimy do 4 ścianek. Ale nurtuje mnie, jak to funkcjonuje w "montessoriańskich" domach - za granicą ten model jest bardziej popularny. Tam się nie rodzą żywczyki?
dżo, to nie jest kwestia, że ja od Artka tego "wymagam".
Humbak, nie porobię zdjęć, bo byście mnie wyklęli - np. zobaczywszy dziecko śpiące na łysym twardym dywanie...
A czy MM "zaleca" takie spanie - ano "zaleca" i to od wczesnego wieku (a odradza tradycyjne łóżeczka). Przykład tu:
http://ktpix.wordpress.co...-bed-in-action/ |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 55 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4543 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-08-03, 10:45
|
|
|
Anja, jam nie wgłębiona w MM, ale może na okres artkowego wiercenia się i przemieszczania na podłogę, dostawiać jakiś ..ogranicznik? Ja dużą część dzieciństwa (już na "dorosłym" łóżku) miałam dostawiane krzesło bo 1) sama bałam się, że spadnę 2) zrzucałam przez sen kołdrę i marzłam nieziemsko.
A tak sobie myślę, że skoro w MM chodzi o danie swobody dziecku w podejmowaniu decyzji "leżeć i spać czy wstać i wyjść" to taki ogranicznik (niska pufa może w tym wypadku? miękka i dość stabilna) nie byłby więzieniem, a tylko takim zabezpieczeniem.., od którego może się odbić i wrócić na materac... może Taki luźny pomysł. |
|
|
|
 |
mono-no-aware
Ewa

Dzieci: Majcia (ur. 2008.06.29)
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 12 Sty 2009 Posty: 422 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2010-08-03, 13:28
|
|
|
| topcia napisał/a: | Dzisiaj odwiedziła nas ciocia z dziećmi-i po zabawie sprzątała pokój, majac szczere chęci ale oczywiscie tylko WIsia wie, gdzie co leży. Kładła więc zabawki w różne miejsca, a Wisia zbierała je i przestawiała na swoje . Kto Ją tego uczył? |
U nas jest podobnie, jak już coś odkładamy, dajemy to tam gdzie trzeba. Wydaje mi się jednak, że to uporządkowanie się wzięło u Mai ode mnie. Ja też jestem dość uporządkowaną osobą. A większość dzieci dupluje zwyczajnie zachowania rodziców - metoda modelowania.
Czasami mnie śmieszą różne zachowania z tym związane, np. Maja pomaga mi przy wieszaniu prania, które przynosi z pralki i kładzie na brzeg wanny. Ja tak zawsze robię, gdy wieszam pranie sama. Ale gdybym chciała bezpośrednio od niej odebrać mokrą rzecz to nie ma mowy, najpierw należy położyć na brzeg wanny io dopiero stamtąd zabrać ! Inaczej krzyk . Takich różnych sytuacji jest wiele. |
_________________

 |
|
|
|
 |
topcia
topcia

Dzieci: Weronika Gaja, 25 kwiecień
Pomógł: 11 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Posty: 2894 Skąd: białystok
|
Wysłany: 2010-08-03, 14:50
|
|
|
| Anja napisał/a: | | Tam się nie rodzą żywczyki? |
no nie, bo mają zaspokojone potrzeby
U nas WIsia zaczęła ponownie sama odkładać rzeczy po tym, jak razem je porządkowałyśmy i Ona decydowała, gdzie co ma leżeć |
_________________ Moje obrazy
http://wypalane-w-drewnie.blogspot.com/
Mipsiak Pufciowy. Punciak Mipsiowy.
 |
|
|
|
 |
Anja

Dzieci: Artur, ur. 2 czerwca 2009
Pomogła: 27 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 1770 Skąd: Warszawa-Mokotów
|
Wysłany: 2010-08-03, 15:09
|
|
|
Malinetshka, czytasz w moich myślach. Już nawet coś takiego zrobiłam dzisiejszej nocy. Hmm, pożyjemy, zobaczymy... |
|
|
|
 |
Humbak

Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2846 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-08-03, 16:01
|
|
|
Anja, zaleca, myślałam, że pytasz o to co MM mówi na takie zachowanie dzieci - gdy schodzą z łóżeczka - a ja się nie spotkałam z tym żeby cokolwiek mówiła oprócz na logikę rzecz biorąc - odkładania dziecka "na miejsce"
Malinetshka proste i oczywiste rozwiązanie! |
_________________

 |
|
|
|
 |
nieznajowa
Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Lip 2010 Posty: 38 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-08-03, 23:58
|
|
|
zobaczcie co mozna kupic w IKEI:
No i takie troche monte zabawki...
 |
|
|
|
 |
Malinetshka
Paulina

Pomogła: 55 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4543 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-08-03, 23:59
|
|
|
| Anja napisał/a: | Malinetshka, czytasz w moich myślach. |
| Humbak napisał/a: | Malinetshka proste i oczywiste rozwiązanie! |
| Anja napisał/a: | Już nawet coś takiego zrobiłam dzisiejszej nocy. Hmm, pożyjemy, zobaczymy... |
Ciekawa jestem czy się sprawdzi. |
|
|
|
 |
cynamon
Dzieci: Tola
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 14 Kwi 2010 Posty: 149 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
Humbak

Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2846 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-08-04, 10:29
|
|
|
nieznajowa, to tzw felt food, coś rewelacyjnego, zakochałam się w tym jakiegoś czasu
Brak mi jedynie do realizacji... maszyny do szycia... bo żeby to zrobić to albo dużo czasu albo maszyna...
doczytałam też (gdyby to kogoś interesowało ) że zwyczajny filc jaki jest sprzedawany nawet w empikach, taki artystyczny nie jest zbyt do tego dobry (i potwierdzam, zrobiłam z niego motylka i się niemożebnie materiał drze) i ponoć jest jakiś inny filc który się drze mniej...
ponieważ ja nie bardzo w materiałach siedzę, jeśli ktoś może tu udzielić wskazówki o jaki filc chodzi (ten lepszy) i jak można go poszukać (nazywa się jakoś np...) to będę wdzięczna
cynamon, link był, dzięki za facebooka |
_________________

 |
|
|
|
 |
Anja

Dzieci: Artur, ur. 2 czerwca 2009
Pomogła: 27 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 1770 Skąd: Warszawa-Mokotów
|
Wysłany: 2010-08-06, 09:38
|
|
|
Lubimy.
Jest też http://www.facebook.com/m...i?ref=ts&v=wall
Co do IKEI - rzeczywiście fajne rzeczy tam mają, proste, nie przekombinowane, wiele w duchu mm.
[A zapora przeciwArtkowa jak na razie działa. ] |
|
|
|
 |
dżo

Dzieci: Tymon: 19.03.2009 r.
Pomogła: 81 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 3145 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-08-06, 17:20
|
|
|
Humbak, dziękuję bardzo za podpowiedź w sprawie kamyczków i łyżki , na Ciebie zawsze można liczyć. Napisz proszę od kiedy mają sens próby z samodzielnym nalewaniem sobie wody z dzbanka do szklanki? I jak to u Was wyglądało? Kuba ma oddzielny stoliczek przeznaczony do tego celu? Dopytuję bo ostatnio Tymon lubi przelewanki może więc pora już zacząć ćwiczenia .
nieznajowa, widziałaś niedawno ten food zestaw?
Anja, napisałam "wymagasz" ale bardziej chodzilo mi o "oczekujesz", mam nadzieję, że nie odebrałaś negatywnie mojej wypowiedzi. I cieszę się, że zapora działa . Ja nadal śpię z Tymonem i kilkakrotnie w ciągu nocy muszę go "poprawiać" aby jako tako się wyspać . |
_________________
 |
|
|
|
 |
Anja

Dzieci: Artur, ur. 2 czerwca 2009
Pomogła: 27 razy Dołączyła: 13 Paź 2008 Posty: 1770 Skąd: Warszawa-Mokotów
|
Wysłany: 2010-08-06, 18:48
|
|
|
| dżo napisał/a: | | Anja, napisałam "wymagasz" ale bardziej chodzilo mi o "oczekujesz", mam nadzieję, że nie odebrałaś negatywnie mojej wypowiedzi. | dżo, no co Ty. ale na wszelki wypadek wolałam napisać, że nie "wymagam". |
|
|
|
 |
Humbak

Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2846 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2010-08-07, 01:23
|
|
|
| dżo napisał/a: | | od kiedy mają sens próby z samodzielnym nalewaniem sobie wody z dzbanka do szklanki? | nie mam pojęcia czy jest taka granica
zwykle w instrukcjach odnoszących się do tego typu zajęć jest notka "2 yrs and up". Ja myślę, że od wtedy kiedy dziecko umie chwycić za uszko pojemnika i przechylać zawartość do drugiego - bo jeśli jest na etapie "złapać i radośnie podlewać wszystko wokół" to trochę bym poczekała
U nas zaczęło się wraz z zajęciami dla dwulatków - był październik, kuba lipcowy więc 2lata 2miesiące. Wcześniej mu nie dałam bo nie wpadłam na to że to już I kiedy kuba chciał przelewać, z braku stolika dałam taboret, na nim tacę z małym szklanym dzbanuszkiem, szklaneczkę, na początek tylko tyle wody ile pomieściła szklaneczka (kuba dopiero teraz łapie że nie wszystko co w dzbanku musi się mieścić w szklance) i szmatkę. I tak sobie stało przez jakiś rok. Teraz nie chce stolika, kładzie wszystko na nasze półki ew przyciąga sobie stolik i ściąga co chce - z różnym efektem, ścierek na szczęście u nas pod dostatkiem...
Anja, fajnie że pomysł działa
mi by się ostatnio przydał kurs montessori 6-9 |
_________________

 |
|
|
|
 |
|
|